Aktualności

17.12.2015r. Roraty i świeca roratnia

Skąd wzięła się nazwa roraty i dlaczego świece nazywamy "świecami roratnimi"? 

Nazwa "roraty" pochodzi od pierwszych słów pieśni towarzyszącej rozpoczęciu Mszy św. w okresie Adwentu: "Rorate coeli de super... (niebiosa rosę spuśćcie nam z góry...)". W Polsce najstarsze ślady Mszy św. Roratniej sięgają XIII w. Według zachowanych dokumentów Msza św. roratnia gromadziła liczne rzesze wiernych w katedrze wawelskiej. Wszystkie stany państwa (król, duchowieństwo, senatorowie, szlachta, rycerze, mieszczanie i chłopi, kolejno zapalali jedną świecę siedmioramiennego świecznika wypowiadając słowa: "jestem gotowy na sąd Boski". Dzisiaj, w nawiązaniu do tej pięknej, średniowiecznej tradycji, symbolem naszej gotowości na przyjście Jezusa są cztery świece zapalane w kolejne tygodnie Adwentu. 

Świeca roratnia (zwana też roratką) jest jeszcze jednym ważnym symbolem w naszej liturgii. Ta płonąca świeca, ozdobiona często niebieską wstęgą, przypomina nam postać Maryi, Matki Jezusa, która jest dla nas najlepszym przykładem gotowości na przyjęcie oczekiwanego Mesjasza. 

ks. Krzysztof Gajewski SDS 

08.12.2015r. Nadzwyczajny Szafarz Komunii Świętej

Dzisiaj w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny ustanowiony został przez biskupa naszej diecezji do posługi w naszej parafii Nadzwyczajny Szafarz Komunii Świętej.
Podczas uroczystej mszy Świętej w katedrze w Gliwicach biskup Jan Kopiec pobłogosławił 20 kolejnych szafarzy, którzy mają pomagać nieść komunię Świętą chorym, ale też pomagać w rozdzielaniu jej podczas eucharystii.
Panu Waldemarowi życzymy wytrwałości i obiecujemy modlitwę.

06.12.2015r. Odpust Parafialny

Ależ pięknie było ... 
Podziękowania przede wszystkim dla ks. dr Roberta Chudoby, który przewodniczył w tym roku naszej uroczystości odpustowej.
Podziękowania dla pocztów sztandarowych: Bractwa Kurkowego z Zabrza, Bractwa Kurkowego z Bytomia, Górnikom, Mariankom.
Podziękowania dla ministrantów, Pana kościelnego, Pana organisty.
Podziękowania dla tych, którzy przygotowali kościół. 
Podziękowania dla Rady Parafialnej i nie tylko za przygotowanie słodkiego poczęstunku, kawy i herbaty w naszej salce parafialnej.
Podziękowania też dla Parafian i gości za przybycie i oddanie czci św. Barbarze patronce górników.

SERDECZNE BÓG ZAPŁAĆ

04.12.2015r. Nasza Patronka - Święta Barbara

Kult św. Barbary


Żywot świętej

Według legendy św. Barbara była piękną córką bogatego poganina 

Dioskura z Heliopolis w Bitynii (płn. cz. Azji Mniejszej). Ojciec wysłał ją na 

naukę do Nikomedii. Tam zetknęła się z chrześcijaństwem. Prowadziła 

korespondencję z wielkim filozofem i pisarzem Orygenesem z Aleksandrii. 

Pod jego wpływem przyjęła chrzest i złożyła ślub czystości. Ojciec 

dowiedziawszy się o tym, pragnąc wydać ją za mąż i złamać opór 

dziewczyny, uwięził ją w wieży. Jej zdecydowana postawa wywołała w nim 

wielki gniew. Barbara była głodzona i straszona, żeby wyrzec się wiary. Kiedy to nie 

poskutkowało, ojciec zaprowadził ją do sędziego i oskarżył. Sędzia rozkazał najpierw 

Barbarę 

ubiczować, jednak jej chłosta wydała się jakby muskaniem pawich piór. W nocy miał ją 

odwiedzić anioł, zaleczyć jej rany i udzielić Komunii św. Potem sędzia kazał Barbarę bić 

maczugami, przypalać pochodniami, a wreszcie obciąć jej piersi. Chciał ją w takim stanie 

pognać ulicami miasta, ale wtedy zjawił się anioł i okrył jej ciało białą szatą. Wreszcie sędzia 

wydał wyrok, by ściąć Barbarę mieczem. Wykonawcą tego wyroku miał się stać ojciec 

Barbary, Dioskur. Podobno ledwie odłożył miecz, zginął rażony piorunem. Barbara poniosła 

męczeńską śmierć w Nikomedii (lub Heliopolis) ok. 305 roku.

W wieku VI cesarz Justynian sprowadził relikwie św. Barbary do Konstantynopola. Stąd 

zabrali je Wenecjanie w 1202 roku do swojego miasta, by je z kolei przekazać miastu 

Torcello, gdzie się znajdują w kościele Św. Jana Ewangelisty.


06.06.2015r. X Niedziela zwykła

Bóg pyta Adama: "gdzie jesteś?" I to pytanie stawia każdemu z nas. Dobrze jest od czasu do czasu zapytać samego siebie, gdzie jestem, w jakim miejscu swojego życia się znalazłem. I tylko od odpowiedzi na to pytanie zależy, co z sobą zrobię, w jakim kierunku poprowadzę swoje życie. Bo, żeby ruszyć w drogę, trzeba najpierw zorientować się, gdzie jestem.